Jaki będzie tegoroczny Black Friday w Stanach Zjednoczonych?

Koronawirus wyraźnie zdominował wszystkie dziedziny naszego życia. Zamknięte szkoły i galerie handlowe, utrudniony dostęp do lekarzy i brak bezpośredniego kontaktu ze znajomymi. To wszystko wpłynęła na nas w ogromny sposób, niestety nie w pozytywny. Pandemia na szczęście już wygasa, a dzięki temu pojawia się optymistyczna myśl: w tym roku Black Week odbędzie się bez zakłóceń! Ale czy to na pewno możemy być pewni, że wszystko przebiegnie bez problemów i nowych zachorowań? Na obecną chwilę najprawdopodobniejsze są trzy scenariusze, nie wszystkie wprawiają jednak w radosny nastrój.

Zakupy online przez nawrót pandemii

To najgorszy z możliwych scenariuszy. Niestety patrząc na obecną sytuację na świcie i bardzo złe wieści, chociażby z USA możemy założyć, że tegoroczny Black Week będzie dla nas niedostępny stacjonarnie. Nawet jeśli galerie handlowe pozostaną otwarte, wyjście do nich będzie zbyt niebezpieczne, a już zupełnie wykluczeni ze skorzystania z promocji w sklepach stacjonarnych będą seniorzy i osoby z osłabioną odpornością.

Na szczęście na pomoc przychodzą nam zakupy online! Już od kilku lat w internecie szał zakupów trwa w najlepsze podczas tygodnia przecen. Nie tylko można natrafić tam na dużo lepsze okazje i zniżki, ale wybór jest znacznie większy. Do tego dochodzi niezwykle potrzebny nam komfort niewychodzenia z domu, za co użytkownicy pokochali internetowe zakupy w ostatnich latach.

Bardzo prawdopodobne jest, że z okazji Black Week nie tylko doświadczymy znacznej zniżki na wszelkiego rodzaju produkty, ale zostaną nam również zapewnione darmowe dostawy bez względu na wartość naszego zamówienia. W czasie wielkich przecen to klienci rządzą na rynku, więc na pewno uda nam się zdobyć wiele ciekawych benefitów!

Dzikie tłumy mimo zagrożenia

To bardzo smutny, ale prawdopodobny scenariusz. Zakłada on, że pandemia powróci z całą mocą i zagrożenie będzie równie duże lub nawet większe niż w ostatnim szczycie. Niestety nie odstraszy to potencjalnych klientów, którzy chętnie i tłumnie ruszą na polowanie na przeceny do sklepów stacjonarnych. Już dziś wiemy, jak wygląda przestrzeganie zaleceń sanitarnych przez przeciętnego konsumenta. Nie tylko nie zakłada maseczki poprawnie, ale często nie dezynfekuje też rąk i nie nosi rękawiczek.

Tłumy w galeriach handlowych nie będą zwracać uwagi na dystans czy normy sanitarne. Jak wiadomo, żeby coś kupić, trzeba to najpierw przymierzyć albo przynajmniej dotknąć. Jeśli tłum będzie gigantyczny, a jest to bardzo prawdopodobne, pracownicy sklepów mogą nie nadążyć z dezynfekcją produktów. Wiele osób zarazi się przez to wirusem. Możemy przekroczyć przez to wszelkie dotychczasowe progi zarażeń.

Dodatkowym zagrożeniem będzie gastronomia. Trzeba pamiętać, że rodzinny wypad na zakupy to nie wycieczka na godzinę, ale na cały dzień. Wiele osób zdecyduje się zjeść więc na miejscu, czyli siedzieć w potencjalnym ognisku choroby bez maseczki, często z dziećmi i seniorami rodzin, być może przy niezdezynfekowanym stoliku.

Wygaśnięcie pandemii i spokojne zakupy

Takiego scenariusza szczerze sobie życzę. Nie przewiduje on żadnych niebezpieczeństw ani niespodziewanego wzrostu zachorowań. Jeśli pandemia znacznie wygaśnie, ryzyko zarażenia się koronawirusem podczas szału zakupów znacznie spadnie. Oczywiście mogą zdarzać się wciąż pojedyncze przypadki zachorowań, ale nie będą ona na tyle groźne, by stanowiły niebezpieczeństwo dla całego społeczeństwa. W takich warunkach i przy zachowanych zasadach sanitarnych nie ma ryzyka rozprzestrzenienia się groźnego wirusa.

Niestety wciąż pozostaje w tym scenariuszu kwestia tłumów. Ryzyko może być niewielkie, ale nigdy nie zmaleje do zera. Mogą zdarzyć się galeria handlowe, co prawda pojedyncze i bardzo sporadycznie, które staną się nowymi ogniskami choroby. Klienci bez wiszącego nad nimi widma zarazy, będą mniej ostrożni, chętniej przyprowadzą dzieci i seniorów, nie będą nosić masek. Nad dużym tłumem trudniej będzie zapanować niż nad pojedynczym klientem. Dodatkowo bycie w grupie wzmacnia pewność siebie, co może prowadzić do irracjonalnych zachowań zagrażających życiu innych klientów.

Tan scenariusz zakłada jednak, że w większości miejsc ludzie zachowają potrzebne środki ostrożności i cały Black Week przebiegnie bez komplikacji. Klienci i sprzedawcy będą ogólnie zadowoleni z jego przebiegu. Warto jednak zaznaczyć, że dużo bezpieczniejszą i wygodniejszą opcją pozostają zakupy przez internet. Nie narażajmy swoich najbliższych i pozostańmy odpowiedzialni nawet wtedy, gdy wydawać się będzie, że przeżyliśmy już najgorsze.