Działamy na rynku od 2008 roku i przyszedł czas także na nas. Wielokrotnie słyszeliśmy od naszych zaprzyjaźnionych klientów i kontrahentów, że spotykają na swojej drodze osoby (klientów), którzy szantażem chcą wymusić na nich albo darmowe usługi albo też zwrot zapłaty za towar. I na nas przyszła pora, abyśmy spotkali taką osobę na swojej drodze. Nie damy się jednak szantażom, chociaż prościej zapłacić szantażyście kilka tysięcy złotych i mieć spokój. Ale od początku.

W marcu 2021 roku podpisaliśmy umowę z panem Krzysztofem W. z Gdańska na rejestrację spółki w pakiecie złotym. Spółka została zarejestrowana zgodnie z umową. Umowa zawierała kilka podpunktów i wszystkie z nich zostały zrealizowane. Po rejestracji spółki pan Krzysztof W. napisał do nas wiadomość, że chce uzyskać połowę kwoty jaką zapłacił (niecałe 3 tysiące złotych), w przeciwnym razie zacznie pisać na nasz temat nieprzychylne komentarze. Mimo, że taki szantaż, który dodatkowo jest udokumentowany korespondencją mailową, wyczerpuje całkowicie znamiona zabronionego czynu, nie zamierzaliśmy ulec szantażowi.

Dziś, pan Krzysztof W. ponownie nas zaszantażował, ponownie chcąc zapłaty w zamian za to, żeby nie rozpuszczać negatywnych pomówień na nasz temat – tym razem na serwisie YouTube.

Pierwszą próbę szantażu pozostawiliśmy bez reakcji z naszej strony. Drugiej, po konsultacji z zaprzyjaźnionymi firmami, które także padły wcześniej ofiarami szantażystów, nie odpuściliśmy. Żyjemy w takich czasach, że każdy może każdego pomówić. Wielokrotnie ludzie wymuszali darmowe świadczenia, grożąc pomówieniami na Facebooku, Trip Advisor, Google Opinie i innych. Nie można się na to godzić. Ktoś by powiedział – lepiej zapłacić 3 tysiące złotych i mieć święty spokój. My tak nie uważamy. Mimo, że zapewne wiele tych pomówień pozostanie w sieci i zacznie żyć własnym życiem. O panu Krzysztofie W. już dawno zapomnimy a pomówienia pozostaną.

Co powyższe oznacza dla firmy. Dziś zostało przygotowanie zawiadomienie do prokuratury przeciwko panu Krzysztofowi W. zostało wysłane do właściwej miejscowo prokuratury i w najbliższym czasie rozpocznie się postępowanie karne przeciwko panu Krzysztofowi W. o szantaż. Dodatkowo, dziś wysłaliśmy także wezwanie do pana Krzysztofa W. o wypłatę kary umownej w terminie 7 dni. W przypadku gdy nie zapłaci kar umownych, skierujemy od razu sprawę na drogę postępowania sądowego. Oczywiście nie chcemy zarabiać na tym, zobowiązujemy się przekazać całość kary umownej na cele społeczna. Dodatkowo zleciliśmy zewnętrznej firmie udokumentowanie wszystkich pomówień pana Krzysztofa W. oraz wycenę strat, jakie narobił firmie. Również i odszkodowania za to będziemy w najbliższym czasie domagać się od pana Krzysztofa W. Oczywiście to również przekażemy na cele społeczne – o czym oczywiście będziemy informować.

I jeszcze krótka nota dla wydawców, którzy publikują pomówienia od pana Krzysztofa W. W sytuacji gdy wydawca dowiedział się, że dane treści są pomówieniami lub mógłby się dowiedzieć zachowując minimalną staranność (jak np. wejście na naszą stronę i zobaczenie tego oświadczenia, które jest przypięte w widocznym miejscu) to ponosi odpowiedzialność wspólnie z osobą, która takie pomówienia publikuje. Oczywiście jesteśmy otwarci na udzielanie odpowiedzi i wyjaśnień – więc jeśli jakiekolwiek pytania od jakichkolwiek osób są, to chętnie na nie odpowiemy. A dziennikarska rzetelność, wymaga weryfikacji informacji w dwóch źródłach.